Gang rozcieńczających mleko stanie przed sądem. Na miejsce pierwszej rozprawy wybrano... kino

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gang rozcieńczających mleko stanie przed sądem. Na miejsce pierwszej rozprawy wybrano... kino - Zdjęcie główne
Autor: fotomontaż Maciej Mostowy | Opis: Pierwsza rozprawa w sprawie afery mlecznej odbędzie się w kinie w Gostyniu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościAfera mleczna w Gostyniu, po 5 latach śledztwa, nabiera tempa! Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 10 marca. Oskarżeni o oszustwa, między innymi rozcieńczanie mleka dostarczanego do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu staną przed sądem. Zarzuty usłyszało kilkadziesiąt osób. I właśnie dlatego pierwsza rozprawa odbędzie się w sali gostyńskiego kina.
reklama

Oskarżeni w aferze mlecznej staną przed sądem, ale nie w sali sądowej

O oszustwo, z którego czerpano korzyść oskarżono 79 osób: rolników dostarczających mleko do jednej z wielkopolskich spóldzielni mleczarskich oraz zamieszanych w proceder kierowców samochodów z cysternami i pracowników laboratorium. W marcu ta grupa związana z "aferą mleczną" stanie przed Sądem Rejonowym w Gostyniu. Lokalizacja rozprawy jest nietypowa ze względu dużą grupę uczestników i zainteresowanych sprawą.

reklama

Pierwsza rozprawa, jak mówi Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Porkuratury Okręgowej w Poznaniu, będzie miała charakter posiedzenia organizacyjnego, na którym prawdopodobnie zostanie ustalony porządek czynności procesowych, omawiane będą sprawy organizacyjne i techniczne, związane z przebiegiem procesu dotyczącego oszustw związanych z rozcieńczaniem mleka i innych.

To duża grupa: oskarżeni, ich obrońcy, świadkowie...

Prokuratura okręgowa w marcu 2025 roku, po zakończeniu 5-letniego śledztwa, skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia, obejmujący kilkadziesiąt osób - zarówno hodowców, czyli dostawców mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu, jak i współpracujących z nimi kierowców cystern. 

reklama

Sami oskarżeni, ich obrońcy, prokurator, sędzia, świadkowie to spora grupa osób. Afera mleczna odbiła się szerokim echem nie tylko w regionie. Jeszcze kilka lat temu o rolnikach rozcieńczających mleko wodą i odstawiających je do gostyńskiej mleczarni, mówiła cała Polska. Opinia publiczna oraz media również są zainteresowane sprawą, dlatego w rozprawie prawdopodobnie weźmie udział około 100 osób, może nawet będzie ich więcej. 

Sąd Rejonowy w Gostyniu nie ma tak obszernej sali posiedzeń

W budynku Sądu Rejonowego w Gostyniu, nie ma aż tak dużej sali posiedzeń, która pomieściłaby tyle osób uczestniczących w posiedzeniu, dlatego też pierwsza rozprawa odbędzie się w nietypowej lokalizacji.

- Taka techniczna kwestia jak wyznaczenie rozprawy w innym miejscu jest możliwa. Te praktyki są stosowane, posiedzenie odbywa się poza sądem, zwłaszcza w sprawach, kiedy jest duże zainteresowanie opinii publicznej - mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu. - W przypadku 79 osób oskarżonych w sprawie rozcieńczania mleka wodą będzie to posiedzenie organizacyjne, niemerytoryczne. Być może będą się toczyć rozmowy dotyczące zazwyczaj ustalenia jaki materiał dowodowy, z zebranego, będzie procedowany. Poza salą sądową taka rozprawa może się toczyć, zgodnie z KPK, aby usprawnić proces, przyspieszyć jego zakończenie - dodaje prokurator. 

reklama

Termin posiedzenia sądu wyznaczono na 10 marca, na godz. 9.00. Oskarżeni o oszustwa staną przed sądem w sali kina '"Pod Kopułą". Posiedzenie prowadzić będzie prawdopodobnie sędzia Leszek Antkowiak. 

O co chodzi w "aferze mlecznej"?

Przypomnijmy, proceder związany z oszustwami przy dostawie mleka miał miejsce w Gostyniu w latach 2015-2019. Korzyści czerpali zarówo rolnicy, hodowcy (z powiatu gostyńskiego i ościennych), ale też kierowcy cystern, którymi rozcieńczone wodą mleko dostarczano do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu. Wszyscy zaangażowani w aferę mleczną,  dzięki oszustwom mieli wyłudzić mienie o wartości od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. 

Tak zwane chrzeczenie mleka to niejedyna metoda, jaką stosowano podczas procederu. Drugi sposób "na zaworek" polegał na modyfikacji w cysternie, w której dostarczano mleko do gostyńskiej mleczarni.

reklama

- Przerobiono zawory spustowe w taki sposób, żeby powstał tak zwany bypass. Chodziło o uzyskanie nadwyżki surowca, odebranego od rolnika i przypisać ją innemu dostawcy, będącemu w zmowie. Był świadomy, co się dzieje, jednak korzystał z tego, że to nie jego mleko było ostatecznie rozliczane w finansach na jego korzyść - przypomina Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okregowej w Poznaniu. 

Co grozi oskarżonym?

Pięcioletnie śledztwo dowiodło, że w aferze, oprócz rolników, udział brali także kierowcy oraz laboranci. Nie wszyscy zatrzymani przyznali się do winy. Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. 

To przestępstwo jest zagrożone karą do 12 lat pozbawienia wolności, ponieważ mówimy tutaj o kwestii uczynienia sobie stałego źródła dochodu z tego procederu. I tutaj ta górna granica z ośmiu lat za zwykłe oszustwo zwiększona zostaje o cztery lata, czyli połowę zagrożenia - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo