Podczas przechadzek po lasach Nadleśnictwa Taczanów można natknąć się na naprawdę niezwykły widok. Na pniach drzew pojawiają się grzyby nadrzewne, z których wyrastają lśniące, pączkujące krople. Osoby, które nie zajmują się na co dzień botaniką, mogą odnieść wrażenie, że patrzą na tajemniczą formę życia z kosmosu albo na „płaczącego grzyba”.
Leśnicy uspokajają jednak, że to zjawisko całkowicie naturalne, choć wciąż wyjątkowo efektowne - nazywa się gutacją.
- Zjawisko widoczne na zdjęciu to po prostu gutacja, czyli potoczne „płakanie” grzybów. Polega ono na wydalaniu przez grzybnię kropelek cieczy bezpośrednio na powierzchnię owocnika - wyjaśniają przedstawiciele Nadleśnictwa Taczanów.
Dlaczego grzyby płaczą?
Gutacja dochodzi do skutku w konkretnych warunkach środowiskowych. Kiedy wilgotność powietrza oraz podłoża jest bardzo wysoka, a grzyb przechodzi fazę gwałtownego wzrostu, pobiera z drewna ogromne ilości wody wraz z minerałami. Gdy otoczenie jest zbyt wilgotne, by płyn mógł swobodnie wyparować, organizm wypycha jego nadmiar na zewnątrz.
Pojawiające się krople to nie tylko czysta woda. Kryją w sobie produkty przemiany materii, białka, enzymy, a nierzadko także naturalne barwniki. Z tego powodu płyn bywa przezroczysty, mleczny, a u niektórych gatunków przybiera odcienie żółci lub czerwieni.
Ten wyjątkowy proces najłatwiej zaobserwować u młodych, dynamicznie rozwijających się grzybów nadrzewnych. Podczas kolejnego spaceru warto uważnie przyglądać się pniom drzew - to doskonałe przypomnienie, jak fascynujący i pełen osobliwości jest mikrokosmos naszych rodzimych lasów.
Komentarze (0)