Chciał odzyskać auto. Kreatywna księgowość nie popłaciła. Grozi mu więzienie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Chciał odzyskać auto. Kreatywna księgowość nie popłaciła. Grozi mu więzienie - Zdjęcie główne
Opis: Miał być darmowy odbiór auta z parkingu strzeżonego, a będzie sprawa karna

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMiał być darmowy odbiór auta z parkingu strzeżonego, a będzie sprawa karna. 24-letni mieszkaniec powiatu grodziskiego odpowie przed sądem za oszustwo i podrobienie potwierdzenia przelewu. Mężczyzna próbował przechytrzyć system, by uniknąć opłat.
reklama

Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu sfinalizowali sprawę, która zaczęła się na początku ubiegłego roku. Historia 24-latka to gotowy scenariusz na to, jak z błahego problemu finansowego zrobić sobie poważne kłopoty z prawem.

Podrobiony dokument 

Wszystko zaczęło się od administracyjnego zatrzymania pojazdu na terenie powiatu nowotomyskiego. Samochód trafił na parking strzeżony prowadzony przez firmę z Wolsztyna. Aby odzyskać auto, właściciel musiał spełnić dwa warunki: opłacić koszty holowania i postoju oraz przedstawić potwierdzenie przelewu na konto Starostwa Powiatowego w Nowym Tomyślu.

24-latek postanowił jednak pójść na skróty. Zamiast wykonać przelew, przygotował w domu „własną wersję” bankowego potwierdzenia. Fałszywy dokument przedłożył pracownikom firmy holującej, którzy - wierząc w autentyczność wydruku - wydali mu pojazd.

reklama

System nie zapomniał o długu

Oszustwo wyszło na jaw podczas rutynowej analizy dokumentacji finansowej w starostwie powiatowym. Urzędnicy szybko zorientowali się, że choć auto zniknęło z parkingu, pieniądze za jego postój nigdy nie wpłynęły na konto. Sprawa natychmiast trafiła do organów ścigania.

Podejrzany przyznał się do winy. Wyjaśnił, że po prostu potrzebował samochodu i liczył na to, że nikt nie zauważy braku wpłaty - informuje podkom. Barbara Sobieszek z KPP w Nowym Tomyślu.

Surowa kara 

Mieszkaniec powiatu grodziskiego usłyszał już zarzuty.

Kilkutygodniowe postępowanie doprowadziło do przedstawienia mężczyźnie zarzutów oszustwa oraz podrobienia dokumentu. Podejrzany przyznał się do winy i wyjaśnił, że potrzebował samochodu, dlatego zdecydował się na taki krok. Jak tłumaczył, liczył na to, że brak faktycznej wpłaty nie zostanie zauważony - relacjonuje podkom. Barbara Sobieszek. 

reklama

Akt oskarżenia został skierowany do sądu. Za oszustwo w związku z podrobieniem dokumentu 24-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Morał historii jest krótki - mężczyzna chciał przechytrzyć system, a system wystawił mu rachunek! Nawet najlepszy „druk” z domowej drukarki nie zastąpi prawdziwego przelewu - a spryt bywa znacznie droższy niż opłata za parking - podsumowuje funkcjonariuszka. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo