Projekt dzierżawy rolniczej w ogniu krytyki. Czy stracą na niej najmniejsi gospodarze?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Projekt dzierżawy rolniczej w ogniu krytyki. Czy stracą na niej najmniejsi gospodarze? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum gostynska.pl, "Życie Gostynia"

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Rolnictwo- Niestety, nie jest to dobra propozycja. W naszej opinii, powinna to być ustawa, w której państwo zachęcałoby ludzi do wydzierżawiania gruntów rolnikom. Tutaj jest wręcz odwrotnie - mówi o rządowym projekcie ustawy o dzierżawie rolniczej Maciej Maciejewski z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Jakie rozwiązania zaproponowane przez ustawodawcę krytykują eksperci oraz rolnicy i jakie zagrożenia w przypadku wdrożenia przepisów widzą dla "stabilności ekonomicznej gospodarstw".
reklama
reklama

Opublikowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt ustawy o dzierżawie rolniczej znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych. Jego zapisy mogą całkowicie zmienić zasady prywatnej dzierżawy gruntów rolnych w Polsce. 

Na mankamenty projektowanych rozwiązań zwraca uwagę m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych.

"Usztywnienie" zasad dzierżawy może mieć efekt odwrotny od zamierzonego

Samorząd rolniczy zwraca przede wszystkim uwagę na projektowaną likwidację umów ustnych na rzecz zawierania umów wyłącznie w formie pisemnej lub elektronicznej, co - zdaniem KRIR - może uderzyć zwłaszcza w starszych i drobnych rolników, gdzie "relacje sąsiedzkie bazują w głównej mierze na zaufaniu".

reklama

- Nie wiem, kto to wymyślił, żebym ja teraz, dzierżawiąc od sąsiada te kilka hektarów, które mam, podpisywał wielkie umowy albo jeszcze lepiej robił to przez Internet. I do tego mam jeszcze chodzić do prawnika, bo samemu nie będzie można umowy wypisać, bo ktoś będzie ją musiał jeszcze potwierdzić. Jedyne, co to da, to że ludzie w ogóle przestaną dzierżawić ziemię albo robić wszystko "pod stołem" - mówi jeden z rolników z terenu powiatu gostyńskiego.

Krajowa Rada Izb Rolniczych identycznie prognozuje, że formalizacja i obciążenia administracyjne oznaczają wzrost kosztów, co dla starszych rolników może stać się barierą skutkującą rezygnacją z uprawy ziemi i powiększeniem „szarej strefy”.

- Niestety, nie jest to dobra propozycja, a wręcz można powiedzieć, że "odklejona od rzeczywistości". W naszej opinii - powinna to być łatwa, prosta i w miarę przyjazna ustawa, w której państwo zachęcałoby ludzi, którzy nie uprawiają ziemi, a biorą dopłaty, do wydzierżawiania gruntów rolnikom, którzy mogliby na niej z korzyścią dla obu stron gospodarować. Tutaj jest wręcz odwrotnie - zauważa zasiadający w komisji legislacyjnej Maciej Maciejewski, przewodniczący rady powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Gostyniu.

reklama

W kwestii zawierania umów samorządy postulują wyjście naprzeciw woli ustawodawcy: aby umowy, zwłaszcza krótkoterminowe mogli potwierdzać nie tylko notariusze, ale również wójtowie, sołtysi czy kierownicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

- Są to instytucje, które gwarantują wiarygodność podpisywanych umów, aby nie dochodziło do ich antydatowania - wyjaśnia Maciej Maciejewski.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

Zagrożenie dla dopłat i stabilności ekonomicznej gospodarstw

Kolejna podnoszona kwestia to sytuacja, w której brak tytułu prawnego w formie przewidzianej projektem może wykluczyć tysiące rolników z systemu płatności bezpośrednich po okresie przejściowym.

W liście skierowanym do ministra rolnictwa i rozwoju wsi - Stefana Krajewskiego - o "szczególnym niepokoju", który budzi "wpływ przepisów projektowanej ustawy na funkcjonowanie gruntów wspólnot wiejskich oraz nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, zwłaszcza w regionach o rozdrobnionej strukturze własnościowej" pisze Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

- Wiele takich gruntów jest użytkowanych na podstawie wieloletnich ustaleń nieformalnych lub decyzji sołtysów, a brak możliwości wskazania jednoznacznego wydzierżawiającego uniemożliwi zawarcie umowy w formie przewidzianej projektem. Po wygaśnięciu trzyletniego okresu przejściowego tysiące hektarów mogą zostać uznane za użytkowane bez tytułu prawnego, co wykluczy rolników z systemu płatności bezpośrednich i doprowadzi do wypadania ziemi z uprawy. Jest to sprzeczne z prawem wspólnotowym, które przyznaje dopłaty faktycznemu użytkownikowi, a nie tylko posiadaczowi tytułu prawnego. Należy wprowadzić szczególny mechanizm legalizacji takiego użytkowania oraz wydłużenie okresów przejściowych, aby uniknąć masowych konfliktów społecznych i utraty stabilności ekonomicznej gospodarstw bazujących na takich gruntach - podkreśla prezes KRIR.

Następca ma "dziedziczyć" umowę. Oczywiście do czasu

Dalej oceniający zapisy uważają, że projekt ustawy o dzierżawie rolniczej nie uwzględnia w wystarczającym stopniu sytuacji śmierci wydzierżawiającego. Samorząd rolniczy chce, aby następca prawny automatycznie wstępował w prawa i obowiązki zmarłego, co zapobiegnie nagłemu wygaśnięciu umów.

KRIR wnioskuje także o wydłużenie terminu na złożenie oświadczenia przez osobę bliską po śmierci dzierżawcy z jednego do co najmniej trzech miesięcy.

Ustawa o dzierżawie rolniczej ma dotyczyć tylko ziemi

Kolejnym kluczowym zastrzeżeniem jest zakres przedmiotowy ustawy, który - zdaniem przedstawicieli rolników - powinien zostać ograniczony wyłącznie do gruntów rolnych niezabudowanych, na których uprawiane są rośliny.

- Uważamy, że kwestia gruntów zabudowanych jest w wystarczającym stopniu zabezpieczona poprzez zapisy w kodeksie postępowania cywilnego - wyjaśnia przewodniczący rady powiatowej WIR w Gostyniu.

Zmiany w zasadach rozwiązywania umów

Ponadto eksperci postulują, aby długoterminowe umowy mogły być rozwiązane z 3-letnim okresem wypowiedzenia, o ile strony nie umówiły się inaczej.

A w kwestii zakończenia umowy dzierżawy należy wprowadzić stawkę za nieterminowy zwrot nieruchomości, np. w wysokości dziesięciokrotności ostatniego czynszu dzierżawnego, co "skutecznie zniechęci do nieuzasadnionej zwłoki zwrotu dzierżawy".

Wydłużenie okresów przejściowych

Na koniec Krajowa Rada Izb Rolniczych zwraca uwagę, że przewidziany obecnie 3-letni okres przejściowy na wdrożenie przepisów projektowanej ustawy o dzierżawie rolniczej jest niewystarczający.

Z uwagi na skalę umów ustnych i skomplikowaną sytuację prawną gruntów: aby zapobiec wspomnianemu już wykluczeniu tysięcy rolników z systemu dopłat i masowemu wypadaniu gruntów z produkcji rolnej, samorząd postuluje wprowadzenie 10-letniego okresu przejściowego na dostosowanie się do nowych wymogów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo