W październiku pogoda w Wielkopolsce nie zawsze sprzyja suszeniu ubrań na świeżym powietrzu. Chłodniejsze dni, deszcz i wysoka wilgotność sprawiają, że pranie pozostawione na balkonie potrafi schnąć bardzo długo.
Samo suszenie prania w domu nie jest niczym złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy wilgoć nie ma jak wydostać się na zewnątrz. Szczególnie narażone są niewielkie mieszkania, pomieszczenia z niesprawną wentylacją oraz lokale, w których już wcześniej występowały problemy z zawilgoceniem.
Co zrobić, żeby ubrania wyschły szybciej, nie nabrały nieprzyjemnego zapachu, a na ścianach nie pojawiła się pleśń?
1. Mokre pranie oddaje wodę do powietrza. Dokąd trafia cała ta wilgoć?
Po zakończeniu prania ubrania nadal zawierają wodę. Nawet jeśli pralka odwirowała je z dużą prędkością, tkaniny pozostają wilgotne.
Podczas suszenia woda stopniowo odparowuje i trafia do powietrza w pomieszczeniu. W przypadku większego wsadu mogą to być nawet litry wody, choć rzeczywista ilość zależy od rodzaju tkanin, wielkości prania i skuteczności wirowania.
Im więcej mokrych ubrań suszymy w mieszkaniu, tym większe obciążenie dla wentylacji.
Jeśli wilgotne powietrze nie jest skutecznie usuwane, rośnie wilgotność względna. Na chłodnych powierzchniach, takich jak szyby czy nieocieplone fragmenty ścian, para wodna może się skraplać.
Pojedyncze suszenie prania nie oznacza jeszcze, że w domu rozwinie się pleśń. Ryzyko wzrasta, gdy nadmierna wilgotność utrzymuje się przez dłuższy czas.
2. Gdzie najlepiej ustawić suszarkę z praniem?
Wiele osób rozstawia suszarkę tam, gdzie akurat jest wolne miejsce. Często wybór pada na sypialnię albo niewielki salon.
Nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie.
Najlepsze miejsce do suszenia prania to pomieszczenie, w którym można zapewnić odpowiednią wymianę powietrza i w którym nie występują problemy z wilgocią.
Dobrym wyborem może być łazienka, ale tylko wtedy, gdy ma sprawną wentylację i wystarczająco dużo miejsca. W ciasnym pomieszczeniu, w którym po kąpieli i tak utrzymuje się wysoka wilgotność, kolejna porcja mokrych ubrań może pogorszyć sytuację.
Jeżeli suszarka stoi w pokoju, warto zachować odstęp od ścian i mebli. Nie należy wciskać jej w zimny narożnik ani ustawiać bezpośrednio przy ścianie zewnętrznej.
Szczególnie niekorzystne jest suszenie dużej ilości prania w sypialni przy zamkniętych oknach i niesprawnej wentylacji. W takim pomieszczeniu wilgoć może utrzymywać się przez wiele godzin.
Nie ma jednak zasady, że suszenie prania w sypialni zawsze prowadzi do pleśni. Decydują przede wszystkim warunki panujące w mieszkaniu.
3. Pranie brzydko pachnie po wysuszeniu? To sygnał, którego nie warto ignorować
Zdarza się, że ubrania wyjęte z pralki pachną świeżo, ale po wyschnięciu mają nieprzyjemny, stęchły zapach.
Przyczyn może być kilka.
Jedną z nich jest zbyt długie schnięcie prania. Gdy mokre tkaniny przez wiele godzin pozostają w ciepłym, wilgotnym środowisku, powstają warunki sprzyjające namnażaniu się drobnoustrojów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach.
Znaczenie ma również sposób rozwieszenia ubrań. Jeśli koszulki, spodnie i ręczniki stykają się ze sobą na całej powierzchni, powietrze nie może swobodnie między nimi przepływać.
Nieprzyjemny zapach może też pochodzić z samej pralki, szczególnie gdy jest zabrudzona lub pranie zbyt długo pozostaje w bębnie po zakończeniu cyklu.
Aby ograniczyć ten problem, warto rozwieszać ubrania z odstępami, nie przeciążać suszarki i wyjmować pranie z pralki możliwie szybko po zakończeniu programu.
4. Otworzyć okno czy podkręcić ogrzewanie? Nie każdy sposób jest dobry
To jedno z najczęstszych pytań pojawiających się jesienią.
Ciepłe powietrze sprzyja odparowywaniu wody z tkanin, ale samo podniesienie temperatury nie wystarczy. Jeśli wilgoć pozostanie w mieszkaniu, problem nie zostanie rozwiązany.
Podczas suszenia prania najważniejsze jest usuwanie wilgotnego powietrza.
W mieszkaniach z wentylacją grawitacyjną trzeba zapewnić odpowiedni dopływ świeżego powietrza, zgodnie z zasadami działania instalacji. Nie wolno zasłaniać kratek wentylacyjnych ani zaklejać nawiewników.
Pomocne może być krótkie, intensywne wietrzenie. Nie oznacza to jednak konieczności pozostawiania okna otwartego przez cały dzień. Długotrwałe wychładzanie pomieszczenia zwiększa zapotrzebowanie na ogrzewanie, a zimne powierzchnie mogą dodatkowo sprzyjać kondensacji pary wodnej.
Warto pamiętać, że nawet jeśli jesienią na zewnątrz pada deszcz, wymiana powietrza może pomagać w osuszaniu mieszkania. Liczy się bowiem nie tylko wilgotność względna, ale także ilość pary wodnej zawartej w powietrzu i temperatura.
W pomieszczeniach wyposażonych w wentylację mechaniczną należy korzystać z niej zgodnie z przeznaczeniem.
5. Suszenie prania na grzejniku. Dlaczego lepiej uważać?
Jesienią i zimą mokre ręczniki czy skarpetki często trafiają bezpośrednio na kaloryfer. To szybki sposób na wysuszenie pojedynczych rzeczy, ale ma swoje wady.
Przykrywanie grzejnika mokrym praniem może utrudniać oddawanie ciepła do pomieszczenia. Duża ilość wilgoci uwalnia się wówczas w jednym miejscu, a materiał może ograniczać przepływ ogrzanego powietrza.
W przypadku grzejników elektrycznych i urządzeń przenośnych sytuacja jest poważniejsza. Przykrywanie ich odzieżą może prowadzić do przegrzania i stwarzać zagrożenie pożarowe, jeżeli producent nie przewidział takiego zastosowania.
Dlatego nie należy traktować każdego urządzenia grzewczego jak suszarki.
Jeśli zależy nam na szybszym wyschnięciu ubrań, lepiej zadbać o prawidłową temperaturę pomieszczenia, wentylację i odstępy między tkaninami.
6. Zaparowane szyby i mokre narożniki. Kiedy trzeba zacząć się martwić?
Para na szybach po kąpieli lub gotowaniu nie musi oznaczać poważnego problemu. Niepokój powinno jednak wzbudzić regularne skraplanie się wody na oknach, szczególnie gdy towarzyszą mu wilgotne ściany, stęchły zapach lub ciemne naloty.
Nadmierna wilgoć w mieszkaniu może sprzyjać rozwojowi pleśni, zwłaszcza na chłodnych powierzchniach i w miejscach o słabym przepływie powietrza.
W starszych kamienicach w Poznaniu problem może nasilać się w pomieszczeniach z zimnymi ścianami zewnętrznymi. Podobne zjawisko występuje jednak również w nowszych budynkach, jeśli wentylacja jest niewystarczająca.
Pomocnym urządzeniem jest higrometr, który pozwala kontrolować wilgotność względną powietrza. W warunkach domowych często zaleca się utrzymywanie jej w granicach około 40–60 proc., a przy problemach z kondensacją warto dążyć do niższych wartości w tym zakresie, odpowiednio do temperatury i stanu budynku.
Jeżeli wilgotność stale utrzymuje się na wysokim poziomie, nie wystarczy przestawić suszarki w inne miejsce. Trzeba sprawdzić wentylację i ewentualne przyczyny zawilgocenia.
W przypadku widocznej pleśni konieczne jest usunięcie przyczyny problemu. Samo zamalowanie plam nie rozwiąże sytuacji.
7. Jak przyspieszyć suszenie prania bez kupowania drogiego sprzętu?
Nie trzeba od razu inwestować w suszarkę bębnową czy osuszacz powietrza. Wiele zależy od tego, jak przygotujemy ubrania jeszcze przed rozwieszeniem.
Największe znaczenie ma skuteczne odwirowanie prania. Im mniej wody pozostanie w tkaninach, tym krócej będą schły. Oczywiście prędkość wirowania trzeba dopasować do rodzaju materiału i zaleceń producenta odzieży.
Pomocne są także proste nawyki:
- Nie przeładowuj pralki. Ubrania powinny mieć wystarczająco dużo miejsca podczas prania i wirowania.
- Rozwieszaj odzież z odstępami. Ściśnięte tkaniny schną wolniej.
- Rozkładaj grubsze rzeczy. Ręczniki, bluzy i spodnie warto rozwieszać tak, by powietrze docierało do możliwie dużej powierzchni materiału.
- Zadbaj o wymianę powietrza. Sprawna wentylacja pomaga usuwać wilgoć powstającą podczas suszenia.
- Kontroluj wilgotność. Higrometr pokaże, czy kolejne pranie nie powoduje nadmiernego wzrostu wilgotności w mieszkaniu.
W niektórych sytuacjach pomocny może być wentylator, który poprawia ruch powietrza wokół ubrań. Trzeba jednak pamiętać, że wentylator nie usuwa wilgoci z mieszkania. Bez odpowiedniej wentylacji para wodna nadal pozostanie wewnątrz.
Jeśli problem z wilgocią powtarza się regularnie, warto rozważyć osuszacz powietrza. Nie zastąpi on jednak naprawy niesprawnej wentylacji ani usunięcia zawilgocenia wynikającego z wad budynku.
Suszenie prania w poznańskiej kamienicy i w nowym bloku. Problemy mogą być podobne
Wielkopolskie mieszkania różnią się metrażem, wiekiem budynków i sposobem wentylacji. W starszych kamienicach na poznańskich Jeżycach czy Łazarzu część lokali ma wysokie pomieszczenia i duże okna, ale mogą występować w nich chłodne ściany oraz mostki termiczne.
W blokach w Lesznie, Pile czy Koninie problemem bywa natomiast ograniczona przestrzeń. Gdy w niewielkim mieszkaniu trzeba wysuszyć kilka wsadów prania tygodniowo, znalezienie odpowiedniego miejsca na suszarkę staje się trudne.
Nie oznacza to, że stare budynki zawsze mają gorsze warunki. O ryzyku zawilgocenia decydują przede wszystkim sprawność wentylacji, temperatura powierzchni i ilość wilgoci w pomieszczeniach, a nie sam wiek budynku.
Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że długotrwałe zawilgocenie i rozwój pleśni w budynkach wiążą się ze zwiększonym ryzykiem problemów oddechowych, alergii i zaostrzeń astmy. Dlatego utrzymującej się wilgoci nie należy traktować wyłącznie jako problemu estetycznego.
Komentarze (0)