Zgłosił ładunek wybuchowy w swoim samochodzie. Kilkanaście dni później sam usłyszał zarzuty

Opublikowano:
Autor:

Zgłosił ładunek wybuchowy w swoim samochodzie. Kilkanaście dni później sam usłyszał zarzuty - Zdjęcie główne
Autor: Wielkopolska Policja | Opis: Podejrzany Jerzy B. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Poznań Wilda zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWłaściciel Audi zgłosił policji, że we wlewie paliwa znajduje się podejrzane urządzenie z kablami, co wywołało wielką akcję służb i ewakuację stacji benzynowej w Swarzędzu. Po kilkunastu dniach śledztwa wyszło na jaw, że ładunek zapalacyjny miał umieścić w aucie sam właściciel.
reklama

W środę, 15 lipca na policję zadzwonił właściciel Audi, zgłaszając, że na terenie stacji BP w Swarzędzu podczas tankowania zauważył we wlewie paliwa swojego auta nietypowe urządzenie z kablami. 

Na miejsce skierowano znaczne siły i środki, których celem było zneutralizowanie potencjalnego zagrożenia. Wraz z policjantami miejsce akcji zabezpieczała również Straż Miejska, Państwowa Straż Pożarna oraz Pogotowie Ratunkowe. Do sprawdzenia pojazdu został wykorzystany policyjny dron wyposażony w kamerę o wysokiej rozdzielczości - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Ekspertyza pirotechniczna potwierdziła zagrożenie 

Wszystkie elementy urządzenia zostały zabezpieczone przez policjantów z zespołu minersko-pirotechnicznego samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego. Po przeprowadzonych ekspertyzach okazało się, że w baku Audi znajdowało się improwizowane urządzenie zapalające wraz ze zdalnym zapalnikiem. Do urządzenia dołączony był niewielki materiał pirotechniczny. 

reklama

Umieszczenie tego urządzenia w baku paliwa zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób będących w pobliżu pojazdu - zaznacza prokurator Łukasz Wawrzyniak.

Przełom w śledztwie i zatrzymanie właściciela Audi

Policjanci zajmujący się sprawą dokładnie przeanalizowali zabezpieczony monitoring, przesłuchali świadków oraz przeprowadzili skrupulatne oględziny pojazdu. Te działania rzuciły nowe światło na całe zdarzenie.

 W czwartek, 30 lipca został zatrzymany 35-letni mężczyzna - właściciel Audi, który powiadomił służby o znalezionym nietypowym urządzeniu w baku swojego auta.  

Podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania zabezpieczono półprodukty mogące służyć do stworzenia ładunku wybuchowego, a także mieszaninę pirotechniczną podobną do tej, która została użyta w urządzeniu znalezionym w samochodzie Audi - przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

reklama

Zarzuty i areszt na trzy miesiące 

Podejrzany Jerzy B. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Poznań Wilda zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci eksplozji materiałów wybuchowych i łatwopalnych, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz składania fałszywych zeznań i tworzenia fałszywych dowodów. 

Mężczyzna podczas przesłuchania odmówił składania wyjaśnień. Na wniosek prokuratora został aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. 

 

 

 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo