Zdjęcie zamordowanej żony wysłał matce i synowi. Szokujące kulisy zbrodni pod Poznaniem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zdjęcie zamordowanej żony wysłał matce i synowi. Szokujące kulisy zbrodni pod Poznaniem - Zdjęcie główne
Autor: archiwum portalu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRoman R. oblał żonę żrącą substancją do udrażniania rur, zadał śmiertelne ciosy nożem, a zdjęcie ciała wysłał matce i synowi - wynika z ustaleń śledztwa. Prokuratura ujawnia porażające kulisy morderstwa w podpoznańskich Koziegłowach.
reklama

Zbrodnia miała miejsce 5 maja ubiegłego roku w Koziegłowach (powiat poznański). Tego dnia - jak wynika z ustaleń śledczych - mąż ofiary, Roman R., czekał przed budynkiem, w którym mieszkała kobieta. Gdy około godziny 4:50 pokrzywdzona wyszła z mieszkania do pracy, wtedy mężczyzna zdecydował się zaatakować.

Roman R. oblał jej twarz i szyję żrącą substancją - płynem do udrożniania rur. Kobieta próbowała się bronić, ale kiedy w bólu skuliła się i zakryła twarz rękoma napastnik wbił w jej plecy nóż. Potem dwukrotnie przeciągnął nożem po szyi pokrzywdzonej - opisuje prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. 

Zdjęcie zamordowanej żony wysłał rodzinie  

Szczególnie przerażający w tej zbrodni jest fakt, że Roman R. miał zrobić zdjęcie nieżyjącej już kobiecie, po czym wysłać je swojej matce i synowi. 

reklama

Następnie wybrał numer telefonu alarmowego i poinformował, że zabił swoją żonę. W chwili czynu był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków - przekazuje prokurator Łukasz Wawrzyniak.  

Nie potrafił znieść, że żona radzi sobie sama

Roman R. miał już wcześniej orzeczony zakaz zbliżania się oraz jakiegokolwiek kontaktu z pokrzywdzoną. Decyzją sądu musiał również opuścić wspólnie zajmowane mieszkanie w Koziegłowach. Wyrok ten był konsekwencją wcześniejszego skazania 59-latka za znęcanie się nad żoną zarówno fizycznie, jak i psychicznie. 

Choć Roman R. aż do 5 maja 205 roku stosował się do orzeczonych zakazów, to jednak nie potrafił przeżyć, że pokrzywdzona przebywa w ich mieszkaniu, gdy on musiał je opuścić. Nie mógł też pogodzić się z tym, że kobieta jest w stanie samodzielnie się utrzymać - informuje Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

reklama

Śledczy ustalili również, że między małżonkami toczył się właśnie spór sądowy o podział majątku. 

Zaplanował atak z zimną krwią 

Roman R. został  przesłuchany w charakterze podejrzanego i przyznał się do zabójstwa swojej żony. Podczas składania zeznań wyjaśnił, że dwa tygodnie przed dokonaniem zbrodni kupił nóż. A sodę kaustyczną do udrożniania rur zabrał ze sobą, ponieważ chciał uniemożliwić kobiecie obronę.   

59-latkowi oskarżonemu o brutalne zabójstwo, popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie - z chęci utrzymania własności mieszkania, oraz złamanie zakazu kontaktowania i zbliżania do pokrzywdzonej, grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 15 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności - wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak.

reklama

Roman R. od dnia zatrzymania cały czas  przebywa w areszcie śledczym. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo