W czwartek (21 stycznia) w Poznaniu wielkopolscy inspektorzy zatrzymali na drodze ekspresowej S5 za ciężki zespół pojazdów. Okazało się, że kierowca poruszał się na trasie Mogilno - Cigacice (powiat zielonogórski). Na naczepie znajdowały się dwa zbiorniki DPPL, zamiatarka drogowa oraz koparka gąsienicowa.
Cały zespół powinien maksymalnie ważyć 40 ton. Inspektorzy ujawnili, że waga całego zespołu pojazdu wynosiła o 5 ton za dużo. Przekroczenie wyniosło 12,5%.
Dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej w ciągniku siodłowym też został przekroczony aż o 33,04 proc. Waga wykazała 15,3 t, czyli o 3,8 t za dużo. Szerokość zespołu pojazdów nie powinna być większa od 2,55 m, a po zmierzeniu wyniosła 3,00 m. Brak był też dodatkowego oznakowania przy najbardziej wystającej krawędzi ładunku - poinformował Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Poznaniu. - Kierowca okazał zezwolenie kategorii piątej, które nie uprawniało go do poruszania się po drodze publicznej zespołem pojazdów o wskazanych parametrach, ponieważ było za niskiej kategorii - dodaje.
Kierowca otrzymał mandaty karne o łącznej wartości 300 zł. przedsiębiorcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne na kwotę 15000 zł.
Samochodu nie dało się doprowadzić do normatywności. Inspektorzy byli zmuszeni usunąć pojazd na parking strzeżony.
Komentarze (0)