Wyrzucili go z baru. Wrócił do lokalu z naładowanym pistoletem. Szokujące sceny z udziałem pijanego

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: NBA

Wyrzucili go z baru. Wrócił do lokalu z naładowanym pistoletem. Szokujące sceny z udziałem pijanego - Zdjęcie główne
Autor: KPP Piła | Opis: Wyrzucili go z baru. Mężczyzna wrócił do lokalu z naładowanym pistoletem. Szokujące sceny z udziałem pijanego

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościBył pijany, awanturował się, zaczepiał klientów. Nic dziwnego, że 47-latka wyrzucono z miejscowego baru. Nikt jednak nie spodziewał się takiego obrotu sprawy - mężczyzna wrócił na miejsce... Przyszedł uzbrojony w naładowanego ostrą amunicją Glocka. Wymachiwał pistoletem przed ochroniarzem... Sąd potraktował go surowo!
reklama

“Jest tu Siwy który w rękach niebezpieczne ma narzędzie; A kiedy Siwy tańczy znaczy mordobicie będzie” - brzmią słowa słynnego utworu Strachy na Lachy, traktującego o bliższej i dalszej historii Piły… Życie dopisuje kolejne wersy.  

Wszystko wydarzyło się w nocy z 3 na 4 stycznia. 47-letni pilanin przebywał w jednym z lokali na terenie Piły, gdzie - jak ustalili śledczy - zakłócał porządek i przeszkadzał innym klientom. Z tego powodu został wyprowadzony przez ochroniarza.

Wyrzucili go z lokalu. Wrócił uzbrojony! 

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Mężczyzna wrócił do swojego mieszkania, skąd zabrał pistolet Glock 19 wraz z magazynkiem wypełnionym 10 nabojami ostrej amunicji, po czym ponownie pojawił się w lokalu.

Według ustaleń policji, 47-latek w korytarzu lokalu wyciągnął broń, przeładował ją, a następnie wszedł na salę, trzymając pistolet w dłoni i kierując groźby w stronę ochroniarza, który wcześniej wyprowadził go z lokalu.W pomieszczeniu znajdowało się wówczas tylko kilka osób. Jedna z nich, widząc realne zagrożenie, wykorzystała moment nieuwagi napastnika i obezwładniła go, odbierając mu broń. To prawdopodobnie zapobiegło tragedii.

reklama

Interwencja policji i zabezpieczenie Glocka

Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze zatrzymali 47-latka, który następnie został przebadany alkomatem. Wynik był jednoznaczny - blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, mężczyzna posiadał broń i amunicję legalnie. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli i zabezpieczyli kolejną jednostkę broni palnej.

Zarzuty i areszt

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut kierowania gróźb karalnych z użyciem broni palnej, do którego się przyznał. Dodatkowo odpowie on za wykroczenie polegające na noszeniu broni w stanie po użyciu alkoholu. Sąd Rejonowy w Pile, uwzględniając wagę czynu, realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz stan nietrzeźwości podejrzanego, zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Sprawa z Piły po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne może być połączenie alkoholu i broni palnej, nawet jeśli jej posiadanie jest legalne. W tym przypadku tylko szybka reakcja jednego z uczestników zdarzenia zapobiegła eskalacji przemocy. Za popełnione przestępstwo 47-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd w toku postępowania karnego.

reklama

SONDA

Czy ufasz polskim służbom mundurowym?

Zagłosowało 238 osób
Zagłosuj
Głosy można oddawać od 17.12.2025 od godz 12:09
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo