Sprawa miała swój początek po zgłoszeniu o włamaniu do hurtowni włosów naturalnych w Gdańsku. Zamaskowani sprawcy weszli na teren firmy pod osłoną nocy, po czym zapakowali do toreb włosy przeznaczone do przedłużania i ucielki. Wartość skradzionego towaru oszacowano na blisko milion złotych.
Śledztwo doprowadziło do wytypowania trzech podejrzanych.
Zatrzymania z udziałem kontrterrorystów
Pierwsza w ręce policji wpadła 32-letnia Gdańszczanka. W jej mieszkaniu znaleziono część skradzionego łupu. Tego samego dnia, przy wsparciu policyjnych kontrterrorystów, w Pruszczu Gdańskim zatrzymano 46-latka, u którego zabezpieczono narzędzia służące do włamań. Kolejna zatrzymana to 38-latka.
Kobieta podczas zatrzymania miała przyczepione do swoich włosów te, najprawdopodobniej pochodzące z kradzieży - informuje mł.asp. Aleksandra Kluge, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
W tym samym dniu czasie śledczy zapukali do jednego z salonów fryzjerskich, gdzie odzyskano kolejną część skradzionego towaru.
Szajka ukradł włosy także w Poznaniu
W toku śledztwa policjanci ustalili, że zatrzymani mają na swoim koncie znacznie więcej przestępstw. Szajka ma odpowiadać również m.in. za włamania do hurtowni w Poznaniu, do którego doszło w lipcu tego roku.
Cała trójka usłyszała więc trzy zarzuty kradzieży z włamaniem i spowodowania strat na ponad milion złotych. Sprawa jest rozwojowa. Za przestępstwo kradzieży z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności - przekazuje mł.asp. Aleksandra Kluge.
Komentarze (0)