„Niestety, kobieta zmarła dzisiaj w szpitalu” - przekazali przedstawiciele zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę, 15 sierpnia, około godziny 15:25. Nieprzytomną kobietę z raną postrzałową głowy odnalazł przypadkowy przechodzień w budynku przy ul. Wielkiej Rybackiej w Swarzędzu. Ofiara w stanie krytycznym i zagrażającym życiu została natychmiast przetransportowana do szpitala.
Policyjna obława i zatrzymanie
Sprawca uciekł z miejsca zbrodni, co zainicjowało zakrojoną na szeroką skalę obławę. Służby szybko ustaliły tożsamość podejrzanego - był nim 51-letni Remigiusz Z., były partner poszkodowanej. W akcji poszukiwawczej wykorzystano drony oraz psy tropiące, a działania prowadzono na lądzie, wodzie i z powietrza.
Mężczyzna został ujęty w niedzielę przed godziną 22:00 na terenie Swarzędza. Podczas zatrzymania policjanci zabezpieczyli broń, najprawdopodobniej czarnoprochową, z której oddano strzał.
Szokujące wyjaśnienia sprawcy
W poniedziałek, 17 sierpnia, Remigiusz Z. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Poznań-Wilda. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do winy. Jego tłumaczenia mogą wprawić w osłupienie - 51-latek oświadczył, że strzelił do byłej partnerki, ponieważ „zrobił to z miłości”.
Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Początkowo Remigiusz Z. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, jednak w obliczu śmierci kobiety kwalifikacja prawna czynu prawdopodobnie ulegnie zmianie na zabójstwo. Podejrzanemu grozi najwyższy wymiar kary - dożywotnie pozbawienie wolności.
Komentarze (0)