Instalacja fotowoltaiczna we Wrześni posiada moc 18,3 MW. Pod ponad 31 tysiącami paneli rozciągają się hektary zielonych terenów, które do tej pory wymagały regularnego, mechanicznego koszenia. Teraz te obowiązki przejęli nietypowi „pracownicy” - stado 100 owiec rasy wielkopolskiej.
Współpraca Volkswagena z Uniwersytetem Przyrodniczym
Co ciekawe, całe przedsięwzięcie to obecnie jeden z najciekawszych projektów agrowoltaicznych realizowanych przy przemysłowych instalacjach fotowoltaicznych w całej Europie.
Ważnym elementem prowadzonego projektu jest współpraca z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu. Badacze z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach oraz Wydziału Inżynierii Środowiska i Inżynierii Mechanicznej wspólnie analizują, jak agrowoltaika wpływa na dobrostan oraz naturalne zachowanie zwierząt.
To jedno z pierwszych badań tego typu prowadzonych na wielkoskalowej farmie fotowoltaicznej w Polsce - podkreśla w komunikacie dr inż. Joanna Składanowska-Baryza z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach UPP.
To jedna z największych tego typu instalacji fotowoltaicznych w Europie
Farma fotowoltaiczna przy zakładzie Volkswagen Poznań we Wrześni została zrealizowana przez Quanta Energy, która odpowiada również za jej funkcjonowanie. To jedna z największych instalacji fotowoltaicznych w Europie. W słoneczne dni może zapewnić zakładowi pełną samowystarczalność energetyczną, a w skali roku pokrywa około 25 proc. jego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Stado zostanie na farmie do jesieni
Na farmie we Wrześni wypasana jest owca wielkopolska, rasa która wyhodowana została w naszym regionie - pod kierunkiem prof. Zdzisława Śliwy, w ośrodku naukowym, którego kontynuatorem jest dziś Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Przez wiele lat należała do najliczniej hodowanych ras owiec w Polsce, obecnie natomiast objęta jest Programem Ochrony Zasobów Genetycznych.
Stado trafiło na teren farmy pod koniec kwietnia i pozostanie tam do jesieni - pod stałą opieką hodowców.
Zwierzęta bardzo dobrze zaadaptowały się do nowych warunków. Widzimy, że stado czuje się bezpiecznie - owce dzielą się na mniejsze grupy i spokojnie wypasają się w różnych częściach farmy. To najlepszy dowód, że dobrze odnalazły się w tym środowisku, ponieważ stado, które czuje się zagrożone, zawsze trzyma się razem - zaznacza Justyna Nowak-Gajek, właścicielka stada z Owczarni w Winnej Górze.
Komentarze (0)