reklama

Śmiertelne rany po awanturze w regionie. Policja wyjaśnia okoliczności tragedii

Opublikowano:
Autor:

Śmiertelne rany po awanturze w regionie. Policja wyjaśnia okoliczności tragedii - Zdjęcie główne
Autor: Bartek Nawrocki | Opis: 40-letni mężczyzna zmarł w szpitalu po tym, jak został ciężko ranny podczas awantury w mieszkaniu w Jarocinie
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTragiczny finał interwencji w Jarocinie. 40-letni mężczyzna zmarł w szpitalu po tym, jak został ciężko ranny podczas awantury w mieszkaniu. Policja zatrzymała 57-latka, który miał ponad promil alkoholu. Śledczy ustalają, co dokładnie wydarzyło się feralnego wieczoru.
reklama

Policja, Straż pożarna i Zespół Ratownictwa Medycznego zostały wezwane we wtorek wieczorem - 30 czerwca do jednego z mieszkań przy ulicy Św. Ducha w Jarocinie.

Awantura w mieszkaniu w Jarocinie

Co się wydarzyło?                              

 - O godzinie 20.48 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednym z mieszkań na ulicy Św. Ducha w Jarocinie jest awantura. Z przekazanej informacji wynikało, że są hałasy, krzyki. Na miejsce udali się policjanci. W mieszkaniu zastano dwie osoby. Jedna z nich - 40-letni mężczyzna - miał widoczne rany cięte ciała - podaje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy.

Ze względu na długi czas oczekiwania na Zespół Ratownictwa Medycznego, który w tym czasie przebywał z pomocą u innego pacjenta, wezwano straż pożarną, aby ta w pierwszej kolejności udzieliła pomocy.

reklama

40-latek z ranami ciętymi

 Potem 40-latek trafił pod opiekę ratowników medycznych. Karetką pogotowia ratunkowego został przewieziony do szpitala w Jarocinie. Równolegle do akcji ratunkowej strażaków i medyków swoje czynności wykonywali policjanci. Akcja służb wzbudziła zaniepokojenie i duże zainteresowanie okolicznych mieszkańców.                                 

 - W mieszkaniu znajdował się 57-letni mężczyzna. W jego organizmie stwierdzono 1,26 promila alkoholu - informuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska.

Funkcjonariusze zatrzymali podejrzewanego, przewieźli do KPP w Jarocinie, po czym osadzili w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Kiedy 57-latek wytrzeźwieje policjanci wykonają z nim czynności. Czy zostanie mu postawiony zarzut? 

reklama

Mężczyzna zmarł w szpitalu

Dzisiaj rano ze szpitala do Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie trafiła bardzo smutna informacja. Pomimo wysiłku wielu osób. Najpierw strażaków, potem ratowników medycznych, lekarzy, pielęgniarek 40-latka nie udało się uratować. Zmarł. 

Policjanci ustalają, w jakich okolicznościach doszło do spowodowania obrażeń u mężczyzny? Jaki związek ze sprawą ma zatrzymany 57 latek? Ze względu na toczące się śledztwo policja nie podaje, w którą część ciała mężczyzna został zraniony. Jakim narzędziem został zraniony? Czy udało się zabezpieczyć narzędzie zbrodni?  Na te pytanie też funkcjonariusze nie udzielają odpowiedzi.

Pojawiła się informacja, że jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych z mieszkania, w którym doszło do zdarzenia miały do parku uciec trzy osoby. Czy policja potwierdza te doniesienia?

reklama

 - Nie mamy takich informacji, aby w mieszkaniu znajdowało się więcej osób - odpowiada asp. sztab. Agnieszka Zaworska. 

Nieżyjący mężczyzna i zatrzymany 57-latek to mieszkańcy gminy Jarocin. Policjanci pod nadzorem prokuratury wykonują czynności do sprawy. Będziemy wracali do tematu.                

Mieszkańcy mówią o wcześniejszych libacjach

To co się działo, wywołało duże poruszenie na osiedlu. Ludzie z zaskoczeniem patrzyli na przyjazd i interwencję służb. Wielu, zwłaszcza starszych jarociniaków nie ukrywało zaskoczenia. 

- Tam od dawna w tym mieszkaniu odbywały się jakieś libacje, czasami nawet właściciela nie było, bo siedział na osiedlu. Z tego co wiem, to ludzie się skarżyli - opowiadał jeden z mieszkańców. 

W ostatnich czterech dni to już drugie podobne zdarzenie w Jarocinie. W sobotę - 27 czerwca - na osiedlu Konstytucji 3 Maja. W jednym z mieszkań biesiadowało dwóch znajomych.       

 - W pewnym momencie pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni, a w jej konsekwencji najpierw do ataku taboretem, a następnie do ugodzenia nożem przez 27-latka - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.


37-latek trafił do szpitala. Poszukiwaniem sprawcy zajęli się policjanci. Jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po zdarzeniu, 27-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego w centrum miasta.
Mężczyzna został przewieziony do policyjnego aresztu.

W chwili zatrzymania był nietrzeźwy - badanie wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu. Policjanci przedstawili zatrzymanemu zarzut uszkodzenia ciała przy użyciu noża, czym naraził pokrzywdzonego na ciężki uszczerbek na zdrowiu. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Zabójstwo w maju 

Na początku maja kilkadziesiąt metrów od osiedla 1000-lecia, na ulicy Zamkowej doszło do zabójstwa. Jak ustaliła prokuratura , w trakcie awantury 21-latek zadał mężczyźnie co najmniej osiem ciosów wcześniej zabranym z domu nożem. 35-latek nie przeżył ataku. Jego ciało przypadkowy mężczyzna znalazł na parkingu przy ulicy Zamkowej. Policjanci ustalili szybko, że ofiarą jest 35-letni obywatel Ukrainy. Cztery godziny później zatrzymali innego obywatela Ukrainy. Jest podejrzany o dokonanie zabójstwa. 21-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo