Reklama

Policjant z dwoma kompanami skatowali dłużnika. Ofiara w szpitalu. Podejrzani za kratami

Opublikowano: sob, 7 lip 2018 11:41
Autor:

Policjant z dwoma kompanami skatowali dłużnika. Ofiara w szpitalu. Podejrzani za kratami - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Wielkopolska. Zbyt wolno i zbyt małe kwoty długu miał spłacać pewien 45-letni mieszkaniec, za co jego wierzyciel, do spółki ze swoim krewnym postanowili ukarać dłużnika. Kara był jednak tak dotkliwa, że mężczyzna trafił do gostyńskiego szpitala z bardzo rozległymi obrażeniami prawie całej powierzchni ciała.

 

 

Do sytuacji doszło w poniedziałek, 2 lipca w gminie Piaski. Dwaj mężczyźni w wieku 60 lat oraz jego znacznie młodszy bratanek przyjechali odebrać kolejną spłatę dość sporego długu. Na spotkanie umówili się w Drzęczewie Pierwszym, gmina Piaski. Tam 45-latek oddał im część pieniędzy. Jednak to im nie wystarczyło. Gdy dwaj mężczyźni zaproponowali mu, żeby wsiadł do ich samochodu dłużnik, przeczuwająć, że coś jest nie tak, zaczął uciekać. Napastnicy dopadli go i zaczęli bić.

 

W pewnym momencie związali go i wrzucili „na pakę”. Tego dnia ciosy spadły jeszcze kilka razy na poszkodowanego, m.in. po kolejnej próbie ucieczki. Po wszystkim wujek z bratankiem odwieźli pobitego z powrotem na miejsce spotkania, jednocześnie zabierając mu pozostałe pieniądze, które posiadał. Rodzina szybko zgłosiła sprawę na policję.

 

60-letniego wierzyciela i jego krewnego zatrzymała policja. Wyjątkowej pikanterii sprawie dodaje fakt, że młodszy ze sprawców pobicia to były funkcjonariusz Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu, ostatnio natomiast dzielnicowy na jednym z poznańskich komisariatów policji. Obydwaj mężczyźni przebywają obecnie w Zakładzie Karnym w Rawiczu. Za popełnione przestępstwa grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

– Żaden z mężczyzn nie przyznał się do zarzucanych im czynów. (...) Skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania – informuje prokurator rejonowy w Gostyniu, Jacek Masztalerz. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Chcesz przeczytać cały artykuł? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz sie na już istniejace

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE