reklama

Policjant włamał się do nagrzanego samochodu i uratował zatrzaśnięte tam dziecko. Maluch trafił do szpitala

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Policjant włamał się do nagrzanego samochodu i uratował zatrzaśnięte tam dziecko. Maluch trafił do szpitala - Zdjęcie główne
Autor: stopklatka/rolka KPP w Gostyniu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDramatyczne chwile na jednym z osiedli w Gostyniu. Sekundy decydowały o życiu 2-miesięcznego niemowlęcia uwięzionego w nagrzanym pod słońcem samochodzie. W tym dramatycznym momencie na miejscu pojawił się policjant z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Poznania, który natychmiast ruszył na ratunek. Dziecko znalazło się w szpitalu.
reklama

Sekundy od tragedii. Chwila nieuwagi, która mogła kosztować życie

11 lipca - to miało być zwykłe sobotnie popołudnie. Na jednym z gostyńskich osiedli panował upał. Wystarczyła sekunda nieuwagi. Ojciec 2-miesięcznego chłopca wysiadł z samochodu, a w tym momencie zastrzasnęły się drzwi samochodu. Kluczyki zostały w stacyjce, a na przednim siedzeniu pasażera, w nosidełku, bezbronny maluch.

Rodzice przerażeni, próbowali otworzyć zaryglowane drzwi. Byli bezradni.

W tym samym czasie, przypadkiem, osiedlowym parkingiem przechodził funkcjonariusz CBZC w Poznaniu. Widząc dramatyczną scenę i rozpacz rodziców, nie potrzebował dodatkowych wyjaśnień. Instynkt i policyjne wyszkolenie zadziałały natychmiast.

Wybita szyba i walka o oddech niemowlaka

reklama

Policjant ocenił sytuację w mgnieniu oka – słońce spowodowało, że temperatura wewnątrz pojazdu rosła. Nie było czasu na czekanie. Liczyły się sekundy. Funkcjonariusz wyciągnął wybijak i uderzył w tylną szybę pojazdu, siłą torując sobie drogę do środka. Przez powstały otwór otworzył drzwi i wyciągnął niemowlę na zewnątrz.

Chłopiec był już mocno rozpalony i niebezpiecznie osowiały. Przez pierwsze chwile nie reagował, co potęgowało grozę. Dopiero po chwili, gdy poczuł chłodniejsze powietrze, zaczął głośno płakać. Dla wszystkich obecnych był to  znak, że dziecko oddycha. Poczuli ulgę. 

Policjant natychmiast sprawdził funkcje życiowe niemowlaka i zadzwonił pod numer alarmowy 112. Maluch trafił do szpitala na badania. Pomocy medycznej wymagał również sam funkcjonariusz – z jego dłoni lekarze musieli usunąć odłamki szkła i założyć opatrunek – relacjonują mundurowiz Gostynia.

reklama

Dzięki błyskawicznej reakcji policjanta CBZC ta historia ma swój szczęśliwy finał. Jednak to zdarzenie pokazuje brutalną prawdę: w sytuacji ekstremalnego stresu człowiek często paraliżuje strach i nie potrafi odnaleźć się w kryzysie.

Samochód jak piekarnik. Co dzieje się z dzieckiem w rozgrzanym aucie?

Ta sytuacja to najpoważniejsze ostrzeżenie dla wszystkich rodziców i opiekunów. Zamknięty samochód zaparkowany na słońcu działa jak szklarnia.

  • Błyskawiczny skok temperatury: Już po 10-15 minutach temperatura wewnątrz pojazdu potrafi wzrosnąć o kilkanaście stopni, przekraczając 50°C!
  • Zabójczy mechanizm: Organizm małego dziecka nie ma jeszcze w pełni wykształconej termoregulacji. Nagrzewa się od 2 do 5 razy szybciej niż organizm dorosłego.
  • Konsekwencje: Bardzo szybko dochodzi do odwodnienia, udaru cieplnego, obrzęku mózgu, utraty przytomności i nieodwracalnego uszkodzenia narządów wewnętrznych. Dla niemowlaka to bezpośrednie zagrożenie życia.
reklama

W słoneczną pogodę wnętrze samochodu potrafi nagrzać się do temperatury zagrażającej zdrowiu, a nawet życiu. Dlatego trzeba reagować szybko i zdecydowanie – ostrzega Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.

Pamiętaj! Twoja zdecydowana reakcja może uratować komuś życie. Prawo stoi po Twojej stronie – ratowanie życia ludzkiego jest absolutnym priorytetem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo