Społeczność Gostynia (Wielkopolska), zwłaszcza środowisko sportowe nie może uwierzyć, że w niespotykanych okolicznościach, zupełnie przypadkiem, przez silne uderzenie sarny, zginął młody piłkarz, który miał przed sobą całe życie, mnóstwo marzeń.
- W obliczu ogromnej tragedii sport schodzi dziś na dalszy plan – czytamy na lokalnych sportowych blogach.
Na pomoc ruszyli przypadkowi uczestnicy ruchu
Do zdarzenia drogowego doszło rano, 21 września, na nowej obwodnicy DW434 dla Gostynia. Służby powiatu gostyńskiego: policja, straż pożarna około godz. 6.00 otrzymały zgłoszenie o zderzeniu pojazdu ze zwierzyną leśną. Wiadomo było, że samochód osobowy znajduje się w przydrożnym rowie i jedna osoba jest poszkodowana. Na numer alarmowy zadzwonili przypadkowi uczestnicy ruchu.
Po rozpoznaniu, jakie na miejscu przeprowadziły służby, okazało się, że w wypadku uczestniczyły dwa pojazdy oraz zwierzyna leśna. BMW znajdowało się w rowie. Siedzący za kierownicą mężczyzna był nieprzytomny, bez funkcji życiowych. Strażacy nie mieli z nim kontaktu. Używając narzędzi specjalistycznych wyciągnęli poszkodowanego z samochodu i udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej.
Przywrócono czynności życiowe
Rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową z użyciem sprzętu AED, zabezpieczyli kierowcę BMW a kiedy tylko na miejscu pojawiła się karetka pogotowia, przekazali 20-latka pod opiekę ratowników medycznych. Akcja ratunkowa przyniosła efekt. Czynności życiowe młodego kierowcy wróciły, chociaż nie odzyskał przytomności.
Obrażenia były bardzo poważne, dlatego wezwano śmigłowiec LPR, który przetransportował rannego do szpitala w Poznaniu. Stan poszkodowanego był ciężki.
Wstępne ustalenia policji
Co ustalali gostyńscy policjanci, wyjaśniający okoliczności i przyczynę zdarzenia drogowego? Dwa pojazdy poruszały się obwodnicą w przeciwnych kierunkach. Jeden i drugi samochód zderzył się z sarną, która nagle pojawiła się na jezdni.
Zwierzyna najpierw wbiegła pod koła Volkswagena Passata - kierowca wracał z pracy. Po uderzeniu sarna odbiła się i z dużą siłą wpadła do wnętrza jadącego z przeciwka BMW, w którym za kierownicą siedział 20-letni mieszkaniec Piasków.
- Zwierzę wpadło przez przednią szybę do środka pojazdu. Kierujący BMW dachował - poinformowała kom. Monika Curyk, oficer prasowa z KPP w Gostyniu.
Sarna wybijając przednią szybę, wprost uderzyła w głowę kierowcy. Mężczyzna został poważnie ranny. Lekarze z poznańskiego szpitala walczyli o jego życie do końca.
Prokuratura przejmuje sprawę i wszczyna śledztwo
Niestety, 21 wrzesnia w nocy młody kierowca zmarł. Informację o zgonie otrzymał prokurator rejonowy w Gostyniu.
- Zwierzyna, która wpadła do wnętrza samochodu, spowodowała uraz czaszkowo-mózgowy, uraz śródczaszkowy. Na podstawie dokumentów, które przedstawił szpital, raczej odstąpimy od sekcji zwłok – przekazuje prokurator.
Na tę chwilę nie ma wątpliwości, że sprawcą niecodziennego zdarzenia drogowego była sarna.
- Będziemy wszczynać śledztwo z art. 177, paragraf 2, dotyczącego nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego, kórego następstwem jest śmierć innej osoby, ponieważ doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Okoliczności wskazują, że za to nikt nie odpowie. Najbardziej zawiniło zwierzę, a to nie podlega odpowiedzialności - wyjaśnia Bogdan Zygmunt.
Prokurator raczej odstąpi od sekcji zwłok
Jak mówi szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu, śledztwo zakończy się najprawdopodobniej umorzeniem, jeśli wstępne okoliczności i ustalenia policji nic szczególnego nie wykażą.
- Komu postawić zarzut? To bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwy wypadek, jeśli w takich okolicznościach, przez zwierzynę ginie młody chłopak. To jest niespotykane, żeby jeden samochód odbił przebiegające przez drogę zwierzę, a to następnie wpada do innego samochodu, powodując wypadek śmiertelny – mówi Bogdan Zygmunt.
Środowisko sportowe żegna Oskara
20-letni Oskar kochał sport, był piłkarzem z marzeniami. Przygodę z piłką nożną zaczynał w LKS Korona Piaski. Klub żegna wychowanka w social mediach:
Był on wychowankiem naszego klubu, z którym związany był od najmłodszych lat. Rodzinie, bliskim i przyjaciołom składamy szczere kondolencje i wyrazy współczucia. Oskar na zawsze zostaniesz w naszej pamięci. Spoczywaj w pokoju.
Swoją pasję realizował następnie w klubie Kania Gostyń. Na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych zarząd klubu przyznaje, że z niedowierzaniem i smutkiem przyjął wiadomość o śmierci zawodnika.
W imieniu całej społeczności Kani Gostyń składamy Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim Przyjaciołom Oskara najszczersze wyrazy głębokiego współczucia. W tych niezwykle trudnych chwilach łączymy się z Wami w bólu i jesteśmy myślami oraz sercem z Wami.
Spoczywaj w pokoju, Oskar – czytamy w poście na fanpage’u.
Komentarze (0)