Nie tylko rogale. Ten słodki przysmak kupisz w Poznaniu jesienią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nie tylko rogale. Ten słodki przysmak kupisz w Poznaniu jesienią - Zdjęcie główne
Autor: poznan.pl | Opis: Poznańskie rury wyróżniają się charakterystycznym kształtem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRogale świętomarcińskie to niejedyny przysmak kojarzący się z listopadem. W stolicy Wielkopolski od pokoleń na ulicach pojawia się także inny regionalny specjał - poznańskie rury. Te twarde, chrupiące ciastka o miodowym smaku, nazywane dawniej trąbami lub dachówkami, najłatwiej kupić jesienią na straganach w pobliżu cmentarzy.
reklama

Poznańskie rury są to płaskie, prostokątne lub kwadratowe ciastka o falowanych, ząbkowanych brzegach, wygięte w delikatny łuk przypominający fragment rury bądź tradycyjnej dachówki. Są twarde i kruche, a przy pierwszym gryzie dominuje głęboki smak miodu oraz karmelu. 

Z czego powstają poznańskie rury? 

Podstawą tego tradycyjnego wypieku jest proste ciasto przygotowywane z mąki, cukru oraz miodu. W niektórych wersjach lokalni cukiernicy dodają również miód spadziowy lub karmel, by nadać ciastkom ciemniejszą barwę i bardziej wyrazisty aromat. 

Dokładne proporcje oraz sposób przygotowania pozostają jednak tajemnicą lokalnych twórców. Przepisy dostępne w internecie rzadko pozwalają w pełni odtworzyć oryginalny smak tych słodyczy. 

reklama

Tradycja odpustowa

Dawniej poznańskie rury można było kupić głównie podczas Zielonych Świątek i w oktawie Bożego Ciała. Wypieki serwowano z wiklinowych koszy wyłożonych białym płótnem - był to nieodłączny i rozpoznawalny element dawnych, lokalnych odpustów. 

Dziś tradycyjne wypieki najłatwiej kupić jesienią - przed dniem Wszystkich Świętych w okolicach poznańskich cmentarzy. Dla wielu Poznaniaków ich widok na straganach to nieodłączna oznaka jesieni. 

Tradycja sprzedawania rur wpisuje się w ogólnopolski zwyczaj sprzedawania słodkości przy cmentarzach w okolicach 1 listopada. Każdy region ma tu jednak swoje własne specjały - podczas gdy w Poznaniu królują miodowe rury, w Warszawie sprzedaje się „pańską skórkę”, a na krakowskich nekropoliach rządzi „trupi miodek”. 

reklama

Skąd pochodzi nazwa „poznańskie rury”? 

Skąd właściwie wzięła się ta charakterystyczna nazwa? Jedna z hipotez wiąże ją bezpośrednio z procesem wypieku - gorące, wyciągnięte z pieca ciastka zaginano wokół rur piecowych, by nadać im odpowiedni kształt. Inna teoria odwołuje się do okresu międzywojennego, gdy na ten przysmak mówiono „trąby”, co z czasem ewoluowało w potocznej mowie w dzisiejsze „rury”. 

Istnieje też legenda o procesji Bożego Ciała, podczas której orkiestra grała tak głośno, że z dachów spadały dachówki - zakonnice miały na pamiątkę upiec ciastka przypominające pokrycie dachowe, stąd dawne określenie „dachówki”. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo