reklama

„Anioł stróż” w autobusie. Policjant po służbie uratował seniorkę w Dniu Babci

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Anioł stróż” w autobusie. Policjant po służbie uratował seniorkę w Dniu Babci - Zdjęcie główne
Autor: KPP w Śremie | Opis: Śremski policjant uratował seniorkę w autobusie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWczorajszy Dzień Babci mógł zakończyć się bardzo poważnie dla jednej z mieszkanek Śremu. W autobusie miejskim starsza kobieta nagle straciła przytomność. Na szczęście na pokładzie znajdował się „anioł stróż” w cywilu – nadkomisarz Dariusz Ptak ze śremskiej policji, który błyskawicznie udzielił pomocy starszej kobiecie.
reklama

Do zdarzenia doszło wczoraj w Śremie około godziny 15:15. Pani Danuta, przygotowując się do wyjścia z autobusu w okolicach Alei Solidarności, nagle źle się poczuła i zaczęła tracić przytomność. Jadący autobusem, będący po służbie, nadkom. Dariusz Ptak zareagował błyskawicznie. Policjant instynktownie chwycił seniorkę, zanim ta uderzyła głową o twarde elementy konstrukcji pojazdu. Chwilę później u kobiety wystąpił atak epilepsji.

W sytuacjach ataku drgawek kluczowe są sekundy i opanowanie. Policjant, działając zgodnie z procedurami medycznymi, zabezpieczył głowę kobiety i ułożył ją w bezpiecznej pozycji. 

- Priorytetem było zabezpieczenie głowy poszkodowanej, aby w trakcie ataku drgawkowego nie uderzała o twarde elementy wyposażenia autobusu. Dariusz, zgodnie z wytycznymi podtrzymał głowę kobiety i poprosił kierowcę autobusu o wezwanie karetki - informuje mł. asp. Dawid Kostrzewa, oficer prasowy KPP w Śremie.

reklama

Przez cały czas trwania ataku policjant monitorował funkcje życiowe seniorki. Kiedy atak ustąpił, a kobieta odzyskała przytomność, funkcjonariusz przeprowadził wywiad ratowniczy, utrzymując kontakt z seniorką aż do momentu przyjazdu służb medycznych. Podczas rozmowy okazało się, że Pani Danuta jest dumną babcią, która ma zobaczyć się ze swoimi wnukami z okazji Dnia Babci.

Dzięki profesjonalnej pomocy policjanta ze śremskiej komendy policji oraz sprawnej interwencji ratowników medycznych, którzy przejęli opiekę nad kobietą, historia ta znalazła swój szczęśliwy finał.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo