Jak listonosz został starostą. Uzyskał jeden z najwyższych wyników w kraju

Opublikowano:
Autor:

Jak listonosz został starostą. Uzyskał jeden z najwyższych wyników w kraju - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Grześkowiak | Opis: Od listonosza do starosty. W jaki sposób Żerkowianin zdobył zaufaniw wyborców?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościHistoria Mariusza Stoleckiego pokazuje, że bycie blisko ludzi jest cenniejsze niż najdroższe kampanie marketingowe. Obecny starosta jarociński swoją drogę do urzędu zaczął nie w politycznych gabinetach, lecz na ulicach miast i wsi, pukając do drzwi mieszkańców z torbą pełną listów.
reklama

Marzeniem młodego Mariusza Stoleckiego nie była polityka, lecz murawa stadionu. Planował karierę zawodowego piłkarza, jednak los zweryfikował te plany w brutalny sposób - przez poważną kontuzję nogi. Sportowa pasja musiała ustąpić miejsca twardej rzeczywistości.

Zanim trafił na staż do administracji w szkole podstawowej, Żerkowianin poznał smak ciężkiej pracy fizycznej. W trakcie studiów pracował z ojcem przy montażu urządzeń kolejowych, z łopatą i kilofem w dłoni.

Żadna praca nie hańbi. Tamte doświadczenia wiele mnie nauczyły. Dzisiaj bardzo doceniam pracowników fizycznych. Pamiętam, co to znaczy być w gotowości po 10-12 godzin, niezależnie od warunków pogodowych - wspomina starosta.

reklama

Listonosz, który słuchał

Przełomem w jego życiu było zatrudnienie w Poczcie Polskiej. Przez kilkanaście lat Mariusz Stolecki jako listonosz przemierzał Żerków i okoliczne wioski. 

- Wydawałoby się, że każdy dzień w tej pracy jest taki sam, w końcu codziennie są listy, paczki i te same adresy. Jednak tej monotonii nie było. Każdy dzień różni się od poprzedniego - bo inna jest pogoda, inny domownik odbiera inny rodzaj przesyłki. Każdy dom to też osobna historia - tłumaczy Mariusz Stolecki. 

To wtedy zbudował swój największy kapitał - zaufanie. Nie ograniczał się tylko do wręczania przesyłek; pomagał starszym w urzędowych pismach, przenosił ciężkie rzeczy, po prostu był blisko ludzkich spraw.

reklama

To zaangażowanie zaowocowało w 2010 roku, gdy za namową swojego autorytetu, Henryka Marciniaka, wystartował do rady powiatu jarocińskiego z listy SLD. Choć nie prowadził kampanii, uzyskał piąty wynik spośród wszystkich kandydatów w powiecie, co było jasnym sygnałem: mieszkańcy chcą swojego listonosza w samorządzie.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Rekordzista z Żerkowa

Z każdymi kolejnymi wyborami poparcie dla Mariusza Stoleckiego rosło lawinowo:

  • 2014 rok: Najlepszy wynik w gminie Żerków i drugi w powiecie (start z listy Stowarzyszenia Ziemia Jarocińska)
  • 2018 rok: Uzyskał ponad 1400 głosów jako kandydat na liście Prawa i Sprawiedliwości.
  • 2024 rok: Ponownie startował z listy PiS i zdobył 1865 głosów, co stanowiło ponad 45% wszystkich głosów oddanych w jego okręgu. Był to trzeci najlepszy wynik w skali kraju dla radnego powiatowego.
reklama

Sukces ten stał się przepustką do najważniejszego stanowiska w powiecie. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku miejsce Marleny Maląg w Sejmie zajęła Lidia Czechak, zaś Mariusz Stolecki - został nowym starostą jarocińskim. Jego kandydatura uzyskała jednogłośne poparcie rady. 

Dalsza część tekstu pod zdjęciem

Na fotografii: Mariusz Stolecki z Lidią Czechak.

Starosta, który nie pije kawy

Mimo wysokiego stanowiska, Mariusz Stolecki nie zapomina o swoich korzeniach. Aktywnie trenuje dziecięcą drużynę piłkarską w Żerkowie, ucząc młodych asertywności i zdrowego stylu życia. Sam - jak opowiada - nie pije alkoholu ani nawet kawy, czym "zaraził" już swoje współpracownice w starostwie, które solidarnie przerzuciły się na herbatę.

Nadal też jego głowę zajmują sprawy kolegów listonoszy - nawet te najbardziej prozaiczne. 

- Jadąc samochodem, zawsze zwracam uwagę na nowe skrzynki na listy. Ich posiadanie jest niezwykle ważne. Choć prawo nakłada na właścicieli posesji obowiązek ich montażu, w praktyce za jego niedopełnienie nie grożą żadne konsekwencje. A przecież to ogromne udogodnienie dla listonosza. Każdy z nas doceniłby możliwość oszczędzenia czasu i wrzucenia listu bezpośrednio do skrzynki, zamiast dzwonka do drzwi… - mówi z widocznym przejęciem Mariusz Stolecki

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo