W środowe popołudnie, 29 kwietnia 2026 roku, przed 16 wielkopolscy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w podpoznańskim Luboniu. Pierwsze zastępy, które dotarły na miejsce, potwierdziły pożar rozprzestrzeniający się na obiekt hali magazynowej. Po blisko dwóch godzinach walki ratownicy zdołali opanować żywioł. W szczytowym momencie w akcji gaśniczej brało udział 27 zastępów z PSP i OSP. W gotowości był również zastęp Wojskowej Straży Pożarnej z pobliskiej 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.
- Ogień rozprzestrzeniał się w części magazynowej przedsiębiorstwa zajmującego się m.in. sprzedażą sprzętu komputerowego (prawdopodobnie w miejscu, gdzie były zwroty serwisowe sprzętu elektronicznego). Ratownicy obronili część administracyjną obiektu. Z jednej ze stron budynek sąsiadował z innym obiektem gospodarczym (inny właściciel) - również obroniono budynek przed przedostaniem się ognia - mówi mł. asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
Pojazdy gaśnicze, drabiny hydrauliczne, drony
Przed 20 strażacy przelewali jeszcze pogorzelisko wodą, eliminowali zarzewia ognia. Wówczas rozpoczęto również pierwsze prace rozbiórkowe obiektu tak, by dotrzeć do miejsc, w których może być jeszcze ogień.
Działaniami ratowniczymi na miejscu zdarzenia kierował zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Poznaniu. Kierowanie jednostkami wspierała Grupa Operacyjna Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
- Strażacy używali pojazdów gaśniczych, drabin hydraulicznych, z których podawano wodę na dach obiektu. Monitorowanie strefy wspierały drony - opowiada Martin Halasz.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.