Feralny kulig odbył się dziś, 6 stycznia, we wsi Stary Borowiec w gminie Grodziec. Z ustaleń policji wynika, że sanki były ciągnięte przez traktor. Do wypadku doszło w momencie zatrzymania pojazdu.
W pewnym momencie kierujący zatrzymał się, ponieważ jedne z sanek odczepiły się od ciągnika. Podczas wysiadania z pojazdu, z nieustalonych dotąd przyczyn, ciągnik cofnął się i najechał na pierwsze sanki znajdujące się bezpośrednio za nim - relacjonuje wstępne ustalenia Komenda Miejska Policji w Koninie.
Wypadek podczas kuligu. Poszkodowane matka i córka
Na sankach znajdowała się 15-letnia dziewczynka oraz jej 45-letnia matka. Obie odniosły obrażenia.
W wyniku zdarzenia 15-latka została przetransportowana do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, natomiast 45-letnia kobieta trafiła pod opiekę załogi karetki pogotowia - informuje konińska policja.
Na miejscu wypadku, prócz zespołu ratownictwa medycznego i załogi LPR, interweniowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Nr 2 w Koninie oraz druhowie z OSP Grodziec i Lądek.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanym kobietom - informuje Komenda Miejska PSP w Koninie.
Policja: Tego typu "zabawy" stanowią poważne zagrożenie
Policja przypomina, że ciągnięcie sanek, nart czy innych przedmiotów za pojazdami mechanicznymi jest zabronione.
Tego typu "zabawy" stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników, a w razie nagłego hamowania, poślizgu czy awarii pojazdu mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń - ostrzegają służby.
I apelują o rozsądek:
Zimowy wypoczynek nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.