W poniedziałek, 5 października, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę.
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów” - brzmiała treść komunikatu.
Alert RCB miał trafić na Lubelszczyznę. Otrzymali go mieszkańcy innego regionu
Wiadomość o zagrożeniu miała trafić do mieszkańców województwa lubelskiego, które graniczy bezpośrednio z Ukrainą.
Okazało się jednak, że alert dotyczący rosyjskiego ataku trafił do osób przebywających w województwie położonym na przeciwległym krańcu kraju, a mianowicie lubuskim. Jak wynika z wpisów zamieszczanych w mediach społecznościowych, SMS-y o tej treści otrzymały także niektóre osoby przebywające na Dolnym Śląsku oraz powiecie wolsztyńskim - graniczącym z Lubuskiem.
RCB tłumaczy się z błędu
Do sprawy odniosło się Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które oficjalnie przyznało się do błędu.
Podczas dzisiejszej wysyłki Alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki. Wiadomość przeznaczona dla osób przebywających na terenie województwa lubelskiego została omyłkowo skierowana do odbiorców w województwie lubuskim - można przeczytać w komunikacie RCB.
Jak tłumaczy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ostrzeżenie zawarte w alercie dotyczyło województwa lubelskiego. Skierowanie wiadomości do odbiorców w województwie lubuskim było natomiast błędem po stronie RCB.
Mamy świadomość, że Alert RCB jest dla odbiorców sygnałem do podjęcia działań służących ochronie życia i zdrowia. Błędnie skierowane ostrzeżenie mogło wywołać niepokój oraz skłonić mieszkańców do podjęcia działań ochronnych.Przepraszamy wszystkich odbiorców błędnie wysłanych wiadomości za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła spowodować - czytamy w komunikacie RCB.
Komentarze (0)