W Sejmie pojawiła się nowa propozycja nazwana 15. emeryturą. Jej autorami są posłowie Konfederacji, którzy złożyli projekt ustawy skierowany do marszałka Sejmu. Beneficjentami nowego rozwiązania mogliby zostać wyłącznie ci emeryci, którzy nadal pozostają aktywni zawodowo.
Zwolnienie ze składki rentowej zamiast nowego świadczenia
Złożony projekt ustawy zakłada zwolnienie pracujących emerytów ze składki rentowej w części finansowanej przez ubezpieczonego, która wynosi 1,5% podstawy wymiaru. Nowa propozycja oznacza, że pieniądze, które trafiają do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w całości zostawałyby w kieszeni pracującego seniora.
Dlaczego akurat składka rentowa?
Wnioskodawcy projektu wskazują, że obecne przepisy są dla pracujących emerytów są niesprawiedliwe i budzą kontrowersje. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z prawem, pracujący seniorzy nie mogą już uzyskać renty z tytułu niezdolności do pracy, ponieważ pobierają świadczenie emerytalne.
Mimo to składka rentowa jest im regularnie potrącana z wynagrodzenia. W efekcie setki tysięcy Polaków płacą składki, z których faktycznie nigdy już nie skorzystają.
Bez wniosków i formalności
Propozycja Konfederacji zakłada, że cały proces odbywałby się całkowicie automatycznie, bez konieczności składania jakichkolwiek wniosków czy wizyt w urzędach. Najwięcej na zmianie przepisów zyskałyby osoby osiągające wyższe zarobki, ponieważ im wyższe wynagrodzenie, tym wyższa kwota składki rentowej, która pozostanie w portfelu.
Przy pensji minimalnej (wynoszącej obecnie 4806 zł brutto), miesięczna składka rentowa finansowana przez pracownika wynosi 72,09 zł. W skali roku pracujący emeryt będzie mógł zaoszczędzić w ten sposób ok. 865 zł brutto.
Koszty dla budżetu państwa
Ubytek w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynikający ze zniesienia 1,5% składki miałby być w pełni pokrywany w ramach dotacji z budżetu państwa. Szacowany koszt tego rozwiązania dla finansów publicznych wyniesie około 40 mln zł miesięcznie, co daje kwotę ok. 480 mln zł rocznie.
Na razie projekt Konfederacji nie trafił pod obrady parlamentu.
Komentarze (0)