"Malediwy" pod Koninem zachwycają. Dlaczego wstęp i kąpiel są surowo zakazane?

Opublikowano:
Autor: AG

"Malediwy" pod Koninem zachwycają. Dlaczego wstęp i kąpiel są surowo zakazane? - Zdjęcie główne
Autor: Adrian Krupczyński / archiwum zwielkopolski24.pl | Opis: Jezioro turkusowe koło Konina
Zobacz
galerię
19
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatTurkusowe jezioro pod Koninem - zwane "polskimi Malediwami" - zachwyca egzotycznym kolorem wody. Jednak za bajkowym widokiem kryje się niebezpieczeństwo - kąpiel w zbiorniku jest zakazana, a wejście na teren może skończyć się konsekwencjami prawnymi.
reklama

Powstałe w latach 70-tych XX wieku jezioro turkusowe położone jest na pograniczu Konina i gminy Kazimierz Biskupi, niedaleko wsi Wola Łaszczowa. To pokopalniane wyrobisko. Ukryty wśród lasów akwen od lat przyciąga uwagę turystów. Jasnoniebieska, niemal turkusowa woda sprawia wrażenie krystalicznie czystej, dzięki czemu miejsce często określane jest mianem „polskich Malediwów”.

Choć to popularny kierunek weekendowych spacerów i sesji zdjęciowych, warto jednak pamiętać, że zarówno kąpiel w jeziorze, jak i wstęp na teren akwenu są zabronione.

Dlaczego woda ma turkusowy kolor?

Nietypowa barwa jeziora nie jest efektem naturalnego zjawiska. Do zbiornika były kiedyś odprowadzane odpady z elektrowni. Woda ma silnie zasadowy odczyn (pH wynosi około 12), co wynika z dużej zawartości węglanu wapnia oraz mineralnych odpadów paleniskowych. 

reklama

To właśnie skład chemiczny sprawia, że jezioro jest niebezpieczne dla ludzi. Choć wygląda atrakcyjnie, woda pozostaje skażona i może powodować poważne problemy zdrowotne.

Kąpiel w jeziorze turkusowym jest zakazana

Wokół akwenu ustawiono znaki ostrzegawcze informujące o zakazie kąpieli i wstępu. Mimo tego część osób ignoruje ostrzeżenia. To błąd, bowiem kontakt ze skażoną wodą może wywołać reakcje alergiczne, zaczerwienienia skóry, a nawet poparzenia.

Niebezpieczny jest również biały piasek znajdujący się przy brzegu. To pozostałości popiołów z elektrowni, które mogą stanowić zagrożenie także podczas spaceru wokół jeziora.

Wejście "polskie Malediwy" może skończyć się karą

reklama

Teren wokół jeziora jest prywatny i objęty zakazem wstępu. Osoby, które zdecydują się wejść mimo ostrzeżeń, muszą liczyć się z konsekwencjami.

Wtargnięcie na ogrodzony teren może zostać zakwalifikowane jako naruszenie miru domowego. Zgodnie z kodeksem karnym, grożą za to poważne sankcje:

§  1. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo