Gabinet Porcelanowy i Chiński otwarte dla zwiedzających
Od niedawna na trasie zwiedzania zamku w Rydzynie pojawił się długo wyczekiwany Gabinet Porcelanowy. Choć pomieszczenie nie jest jeszcze w pełni wyposażone w eksponaty, już teraz - jak zapewniają pracownicy zamku - warto do niego zajrzeć. Zwiedzający mogą podziwiać sztukaterię ścienno-sufitową oraz intarsjowaną podłogę.
Tuż przed wejściem do gabinetu przygotowano również strefę historyczną. Wśród wizerunków najważniejszych postaci związanych z zamkiem wyeksponowano pamiątki po Stanisławie Leszczyńskim, Marii Leszczyńskiej oraz rodzie Sułkowskich. Z kolei Gabinet Chiński zyskał nową oprawę w postaci okazałych zegarów ściennych, których kolekcja ma być wkrótce dalej rozwijana.
Prace w Gabinecie Kryształowym
Rozpoczęły się także prace konserwatorskie w ostatniej z sal zamkowych, która dotychczas nie doczekała się renowacji po pożarze – Gabinecie Kryształowym. To pomieszczenie basztowe kryje w sobie ocalałe relikty sztukaterii, które znajdowały się w złym stanie i wymagały renowacji, by można było je ocalić. Wartość prac to ponad 134,8 tys. zł. Dofinansowanie z budżetu państwa wynosi 90 tys. zł.
- Konieczny jest do przeprowadzenia drobiazgowy proces wzmacniania ich struktury, uzupełniania ubytków oraz wykonanie badań dotyczących oryginalnej kolorystyki całej kompozycji. Obecnie dzięki dofinansowaniu Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, działania te będą mogły być przeprowadzone - informują pracownicy zamku.
Sensacyjne odkrycia na elewacji
Prace elewacyjne, mające na celu m.in. usunięcie destrukcyjnych, rdzewiejących drutów zbrojeniowych z lat 1926–1928, przyniosły niesamowite niespodzianki. Po odkuciu zniszczonych tynków oczom badaczy ukazały się mury średniowiecznego zamku z początku XV wieku.
Odkryte cegły mają średnio 28 cm długości i 8 cm wysokości, co czyni je wyraźnie większymi od współczesnych. W strukturze ścian, obok typowego dla tamtej epoki kamienia polnego, zidentyfikowano zaskakujące wstawki z dużych kamieni o wadze 15–20 kg na wysokości 3 - 4 metrów oraz dawne sklepienia łukowe okien.
Tajemnice dawnych okien i zamurowane przejście
Usuwanie tynków rozstrzygnęło również dawne spory historyków. Stare ryciny z XIX wieku przedstawiały okna na bocznych ścianach baszt, których współcześnie brakowało. Spekulowano, czy były one jedynie fantazją grafika. Po skuciu tynków wątpliwości zniknęły – odkryto sklepienia łukowe oraz wyraźne przemurowania otworów okiennych.
Dodatkowo pod jednym z okien zlokalizowano zamurowany na początku XX wieku otwór drzwiowy. Sensacją są także małe łuki zlokalizowane pod i obok obecnych okien. Są to pozostałości po najstarszym zamku, zamurowane tą samą cegłą pozyskaną najprawdopodobniej podczas dużej przebudowy w latach 1680–1695. Obok nich można dostrzec również historyczne klamry służące do kotwienia i ściągania murów.
Burzliwe dzieje największego zamku w Wielkopolsce
Zamek Królewski w Rydzynie to największy zamek w Wielkopolsce i jedna z najbardziej spektakularnych rezydencji magnackich w Polsce. Jego historia sięga początku XV wieku, kiedy to z nadania króla Władysława Jagiełły rycerz Jan z Czerniny wzniósł w tym miejscu pierwszą gotycką warownię, wykorzystując naturalną obronność bagnistego terenu.
Prawdziwy przełom w dziejach obiektu nastąpił pod koniec XVII wieku, gdy posiadłość przeszła w ręce rodu Leszczyńskich. Wojewoda Rafał Leszczyński uznał gotycką twierdzę za zbyt surową i zlecił jej całkowitą przebudowę na luksusową, czteroskrzydłową rezydencję z wewnętrznym dziedzińcem i czterema narożnymi basztami. W latach 1705–1709 zamek służył jako oficjalna rezydencja syna Rafała - króla Polski Stanisława Leszczyńskiego. W okresie wojny północnej (1709 r.) budowla została celowo spalona przez cofające się wojska carskie.
W 1738 roku, po definitywnej abdykacji Stanisława Leszczyńskiego, zrujnowany majątek zakupił hrabia Aleksander Józef Sułkowski. Nowy właściciel zaangażował śląskiego architekta Karola Marcina Frantza, który podniósł zamek z ruin. Syn Aleksandra, książę August Kazimierz Sułkowski, uczynił z Rydzyny jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych i edukacyjnych w regionie. W 1762 roku ufundował na zamku słynną Akademię Rycerską (szkołę dla młodzieży szlacheckiej), sprowadził zakon Pijarów i stworzył bogatą kolekcję dzieł sztuki oraz porcelany.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, na mocy Traktatu Wersalskiego, zamek powrócił w polskie ręce i stał się siedzibą Fundacji Sułkowskich. Od 1928 roku działało tu eksperymentalne, renomowane Gimnazjum im. Sułkowskich. W trakcie okupacji niemieckiej zamek przejęły władze hitlerowskie, organizując w nim internatową szkołę dla młodzieży (Hitlerjugend). Pod koniec stycznia 1945 roku, wkraczające do Rydzyny oddziały Armii Czerwonej doszczętnie ograbiły i podpaliły zabytkową budowlę, pozostawiając z niej jedynie nagie mury obwodowe.
W 1970 roku opiekunem ruin zostało Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich (SIMP). Przez blisko dwadzieścia lat rzemieślnicy, rzeźbiarze i sztukatorzy z całego kraju pieczołowicie odtwarzali barokowe wnętrza na podstawie zachowanych fotografii i planów, zmagając się z ogromnymi niedoborami materiałów w czasach PRL.
Obecnie w zamku działa hotel i restauracja, można także zwiedzać jego najbardziej reprezentacyjne sale. W samym obiekcie, a także w otaczającym go parku, odbywa się wiele wydarzeń, przede wszystkim kulturalnych.
Komentarze (0)